wtorek, 6 listopada 2007

Obojętny tłum/05.11.2007

Czasem bywa tak
że czlowiek stoi
sam w tłumie
rozgląda się wokół
szuka znajomych twarzy
ale...
tłum jest całkiem
obcy.
Wtedy człowiek rusza
przed siebie
Potyka się o codzienność
Potrąca przechodzących
ludzi
Nie próbuje dostrzec
nigoko
A wystarczy jedna
chwila
mgnienie oka,
by zmienił się cały jego
świat
Wystarczy zobaczyć
jedą parę oczu
które nie są obojętne
A wszystko się zmieni
Nie ważne, czy
na lepsze
Wystarczy ze będzie inaczej

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wiersz bardzo piękny i prawdziwy bo oddaje to co sie dzieje wokól nas...bądźmy zyczliwi dla innych i nie odwracajmy sie od nich.