niedziela, 4 listopada 2007

Światełko


Czasami na końcu
czarnego tunelu
pojawia się światełko
zawieszone
nad przepaścią
Chcę go dotknąć
ogrzać przy nim serce
Wyciągam do niego ręce
Światełko! czemu uciekasz??
Przecież cię nie skrzywdzę
Nie zamknę cię w
Dłoniach
ale otoczę pancerzem z
białych lilii
By nikt nie
mógł zdławić twego
żaru

Brak komentarzy: