Kopię dół w ziemi
To będzie grób...
W czoraj KOTEK ZDECHŁ
Świeć więc Panie nad jego duszą
Miał dwoje opiekunów
On i ona
Kiedy go znaleźli
Ten mały kotek wypełnił ich chwile
Magią
Na początku zajęli się nim troskliwie
Razem
Mieli na to niewiele czasu
Potem zbyt wcześnie
Musieli sie na czas pewnien
rozdzielic
Kotkowi bylo smutno bo zostal sam
Wtedy zachorował
Wychódł, zmalał, spowszedniał
Kiedy oni wrocili
Kotek zaczął już powoli umierać
Aż wczoraj razem zdecydowali
Że czas go uśpić by się już więcej
Nie męczył
Chociaż kotek umarł
Oni postanowili nie przekreślać
Wspólnej opieki nad nim
Kopię grób dla kotka
A oni stoją nade mną
I uśmiechają sie do siebie.
sobota, 12 stycznia 2008
Ukrycie
Kolejny raz skradam się
przez życie...
Chowam się za
drzewem i obserwuję
Dziwnie mi
tak bardzo nienaturalnie
Próbuje patrzeć na świat
oczami dziecka
nie potrafię tych oczu
otworzyć
rozklejam palcami
powieki
huk wpawia mój mózg
w dziwne wibracje
nie potrafię już myśleć
przestaję czuć
chowam się tylko za
swoim drzewem
by nikt nie dojżał
mojej twarzy
przez życie...
Chowam się za
drzewem i obserwuję
Dziwnie mi
tak bardzo nienaturalnie
Próbuje patrzeć na świat
oczami dziecka
nie potrafię tych oczu
otworzyć
rozklejam palcami
powieki
huk wpawia mój mózg
w dziwne wibracje
nie potrafię już myśleć
przestaję czuć
chowam się tylko za
swoim drzewem
by nikt nie dojżał
mojej twarzy
Subskrybuj:
Posty (Atom)

