Kiedy rozlądam się po łazience
kuszą żyletki
kuszą nożyczki
kusi wanna pełna wody
by utonąć
zniknąć
rozpłynąć się w powietrzu
każdy budynek kusi
śliskimi parapetami
wysokim dachem
im dalej jest chodnik
tym bardziej mnie kusi
przyzwyczajam sie do łez
lubię ich słony smak
nie ma
przyjaźni
miłości
zrozumienia
nie ma nic
i nie będzie
nie będzie mnie
i nikt nawet tego nie zauważy
środa, 21 listopada 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)

