Taniec deszczu
na szybie
jednostajne bębnienie kropel
o parapet...
wycisza.
Patrzę na moje szczęście
i na tragedię Jej.
Jej szczęście umarło.
Zginęło.
Zabrało kawałek Jej do grobu.
Nie wiem co bym
Zrobiła
Gdyby moje szczęście
Umarło...
Żyć bym nie umiała
Kochać kogoś innnego
Też nie.
Kwiaty na piaskowym grobie
nie zdążyłyby
Uschnąć
A już następne
Ścięto by dla mnie.
niedziela, 10 stycznia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)

