niedziela, 10 stycznia 2010

o szczęściu...

Taniec deszczu
na szybie

jednostajne bębnienie kropel
o parapet...
wycisza.

Patrzę na moje szczęście
i na tragedię Jej.

Jej szczęście umarło.
Zginęło.
Zabrało kawałek Jej do grobu.

Nie wiem co bym
Zrobiła

Gdyby moje szczęście
Umarło...

Żyć bym nie umiała
Kochać kogoś innnego
Też nie.

Kwiaty na piaskowym grobie
nie zdążyłyby
Uschnąć

A już następne
Ścięto by dla mnie.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

brudna.

Nie czekałam
Bawiłam się życiem
nie wiedząc, że jesteś.

Próbowałam wielu
A oni bawili się mną

Głupia,głupia ja...

Kiedy patrzę na to
Jaka byłam
Co robiłam

Czuję się brudna, jak zwykła dziwka.

Nie chcę byś widział mnie taką, jaką widzę siebie ja.
Kłamię...
Ukrywam...

Dziś spojrzałeś na mnie
Z obrzydzeniem.
Pierwszy raz...

Zobaczyłeś mnie jeszcze gorszą.

To,co było
Niszczy
To, co jest.

Ja niszczę.

Kłamię zawsze ze strachu.
Nigdy inaczej.

Ze strachu,że Cię stracę...

Każdym kłamstwem zabijam powoli siebie
I tracę kawałek miejsca w Twoim sercu.



 

piątek, 20 listopada 2009

moje demony.

Ciemność...
Strach i smutek...
Samotność...

Rozpędzasz moje demony.

W Twoim spojrzeniu odnajduję iskierkę
Nadziei.

Znów się boję...

Drżę cała na myśl
Że mógłbyś przecieknąć mi przez palce.

Wymyśliłam cię.
Nie możesz być realny.

Serce w to nie wierzy
Choć skóra pamięta dotyk twojej dłoni
Słodkie podniecenie...

Prawdziwa jest tylko tęsknota.