sobota, 22 grudnia 2007

zabrakło czasu

Jak zawsze zabrakło
czasu
żeby rozmawiać
żeby mieć choć namiastkę
bycia razem
wchodzi nam to
w krew
zaczynam sie zastanawiać
jak jest
a jakby być mogło
nadal nie ma
naszej piosenki
naszych miejsc
naszych rozmów
naszych sekretów
czasem zadaję sobie pytanie
czy jest MY

piątek, 21 grudnia 2007

Wspomnienia



Darłam w strzępy zdjęcia
Paliłam suszone róże
Znienawidziłam "Naszą Piosenkę"
Za to co zrobiłeś
Za sińce na rękach
Za zdeptaną godność
Niszczyłam wspomnienia
Ale nie udało mi się zniszczyć
Wszystkich
Nadal w parku jest
"Nasz Ławeczka"
Są "Nasi Przyjaciele"
Teraz nie ma nas i nigdy nie będzie
Dziś znalazłam twoje zapomniane zdjęcie
Ale nie spaliłam go
Nie warto
Nie przycisnęłam do ust
Nie uroniłam nad nim żadnej łzy
Nie warto
Nie będę więcej płakać
Bo nie wart jesteś nawet tego by na ciebie
Splunąć...
Tylko z pamięci wymazać cię
Nie potrafię.


Kryształowe jezioro

Zamknęłam oczy i
Oto jest:
Kryształowe jezioro moich marzeń
Jestem leśnym elfem
Spoglądam przed siebie
Nie muszę obawiać się
Niczego
Widzę moje drzewa
Gdzieś niedaleko słyszę
Śpiew ptaków
Jedyne co czuję
To spokój
Tańczę boso po trawie
Nie potrzeba mi rytmu
Bo sama jestem muzyką
Nie pragnę pięknych szat
Jestem ubrana w zapach kwiatów
Tylko księżyc na mnie patrzy
Oświetla mi twarz swym
srebrnym blaskiem
Jest tak jasny,że mrużę oczy
Otwieram oczy i kryształowe jezioro znika
Zostaję tylko ja i moja zwyczajność...


Moja wieża

Wybudowałam sobie własną
Wieżę z kości słoniowej
Będę jej zaciekle bronić
Nie zdobędziesz jej
Nie zajrzysz
W jej głąb
Dopóki ci sama nie
Pozwolę
Moja wieża drży w posadach
Moje serce
Drży
Ja drżę
Nie wejdziesz do mojej wieży
Dopóki cię nie wpuszczę
Boję się że już za bardzo
Uchyliłam wrota
Pozwoliłam ci na zbyt
Wiele...
Bo już mierzysz z karabinu
Do kruchej wieży
W której ukrywam moje serce
Gdy je zabierzesz
Wtedy nie pozostanie mi już
nic
Stanę twoją własnością

Resztka godności

Czasem mam ochotę
Zapaść się
Pod ziemię...
Zniknąć...
Tak żeby mnie nikt nie
Odnalazł...
Mały smutny
Kotek
Czy może
Małe użalające się nad sobą
Dziwadło
Nie wiem.
Może ty mi to powiesz??
Ciebie to raczej nie
Rusza
Masz swoje życie
Swój świat
W którym tak niewiele
Miejsca
Dla mnie
Nie chcę o nie
Błagać
Pozostała mi ta resztka godności
Której mnie nie
nikt nie pozbawi...