piątek, 21 grudnia 2007

Moja wieża

Wybudowałam sobie własną
Wieżę z kości słoniowej
Będę jej zaciekle bronić
Nie zdobędziesz jej
Nie zajrzysz
W jej głąb
Dopóki ci sama nie
Pozwolę
Moja wieża drży w posadach
Moje serce
Drży
Ja drżę
Nie wejdziesz do mojej wieży
Dopóki cię nie wpuszczę
Boję się że już za bardzo
Uchyliłam wrota
Pozwoliłam ci na zbyt
Wiele...
Bo już mierzysz z karabinu
Do kruchej wieży
W której ukrywam moje serce
Gdy je zabierzesz
Wtedy nie pozostanie mi już
nic
Stanę twoją własnością

Brak komentarzy: