piątek, 20 listopada 2009

moje demony.

Ciemność...
Strach i smutek...
Samotność...

Rozpędzasz moje demony.

W Twoim spojrzeniu odnajduję iskierkę
Nadziei.

Znów się boję...

Drżę cała na myśl
Że mógłbyś przecieknąć mi przez palce.

Wymyśliłam cię.
Nie możesz być realny.

Serce w to nie wierzy
Choć skóra pamięta dotyk twojej dłoni
Słodkie podniecenie...

Prawdziwa jest tylko tęsknota.


Brak komentarzy: