
Rozpływam się jak mgła
słońce
tak, słońce przeciąga się
na łożu jutrzenki
jak niedawny kochanek i już...
za chwile wstanie i ruszy w bój.
Będzie gwałcić, zabijać każdy mrok
ja - mgła zginę
przebita sztyletami promieni
moje rany krwawią kroplami rosy
które delikatne jak muśnięcie warg
czerwonych, słodkich warg kochanka
na ustach
pozostają na płatku róży


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz