sobota, 3 listopada 2007

Mgła



Rozpływam się jak mgła

słońce

tak, słońce przeciąga się

na łożu jutrzenki

jak niedawny kochanek i już...

za chwile wstanie i ruszy w bój.

Będzie gwałcić, zabijać każdy mrok

ja - mgła zginę

przebita sztyletami promieni

moje rany krwawią kroplami rosy

które delikatne jak muśnięcie warg

czerwonych, słodkich warg kochanka

na ustach

pozostają na płatku róży

Brak komentarzy: